Buba poleca: 5 klasyków polskiego podziemia.

5 KLASYKÓW POLSKIEGO PODZIEMIA

Smarki Pysk Kixnare – Najebawszy Ep
Plyta Smarka, Dj Pyska i producenta Kixnare’a puszczona do sieci około 3 lata temu, zdążyła wyrobić sobie w środowisku miano klasyku, w pełni zasłużenie. Siłą ‘Najebawszy EP’ są inteligentne, cżesto pełne zabawnej ironii i co najważniejsze szczere teksty. Jeśli chodzi o technikę składania rymów, to Smark bez wątpienia zalicza się do ścisłej, krajowej czołówki. To właśnie trafne, ironiczne, czasem nieco szowinistyczne i wulgarne teksty zagwarantowały sukces albumowi. Do tego bity Kixnare’a, które są na najwyższym krajowym poziomie, oraz cuty i skrecze świętej pamięci Dj Pyska.. Polski Illmatic? Zobaczymy.

Dinal – Kaseta Demonstracyjna
Opolska grupa Dinal, znana głównie z longplaya zatytułowanego ‘W strefie jarania i w strefie rymowania’. Ci bardziej wkręceni wiedzą, że 3 lata wcześniej wydali pierwszy w Polsce undegrundowy debiut wydany tylko i wyłącznie na wosku. Ten debiut to epka nazwana ‘Kaseta Demonstracyjna’. Teksty Wankeja to nic innego, jak zabawa słowem oraz majstersztyk podwójnych rymów. Bity wyklepali Mejdej i Urbek, do których nie można mieć większych zastrzeżeń. ‘Żywotność’ utworów znajdujących się na albumie jest chyba najważniejszym wyznacznikiem jej jakości. Pojawienie się tego materiału, to jedna z najlepszych chwil w polskim rapie.

Zkibwoy – Obskurw King
Zkibwoy, jedna druga Brudnych Serc. Album zrobiony wspólnie z Aderem bije większość podziemnych produkcji, ze względu na flow i tematykę numerów. W tekstach dominują dynamiczne obsewracje, miejska blokowa mądrość z ciekawymi puentami, bez nudnych przesłanek. Zkibwoy ma dar opowiadania historii w taki sposób, że czuje się wśród ludzi i miejsc o których nawija. No i oryginalny akcent Zkibwoya.. Od premiery ‘Obskurw King’ minęło już sporo czasu, przez ten czas zdąrzyłem sprawdzić wiele innych numerów Zkibwoya, i musze przyznać, że robi rap obok którego nie można przejść obojętnie.

Reno – Następny Level
Płyta tekstowo utrzymana w klimatach bragga, kasy i panienek, co w przypadku tej płyty jest wyłącznie zaletą. Reno, co chwilę zaskakuje trafnym panczem, cżesto stosując taktyke podwójnych rymów. Przykładem mogą być:
“Jeśli życie to dziwka – to ja jestem alfonsem, Nie dość że ją wykorzystam – to wyciągne z niej forsę” lub “I chociaż z perspektywy czasu te problemy wydają się głupie – mam duzo rzeczy na głowie i nie chodzi o łupież”. Jedyną wadą tego materiału jest jego jakośc, która nie przeszkadza w słuchaniu. Osobiście uważam, że znakomita zawartość albumu, wynagradza w pełni jego gorszą jakość. Niewątpliwie pozycja obowiązkowa.

Jimson – Gorączka w Parku Igieł EP
Jimson, raper, którego chyba nie trzeba nikomu przedstawiać, bez wątpienia jeden z najbardziej charakterystycznych głosów w polskim podziemiu. ‘Gorączka w Parku Igieł EP’ to 30sto minutowa epka. Wszystkie utwory łączą się w jedną całość, a sam koncept albumu jest inspirowany filmem ‘Natural Born Killers’, który polecam obejrzeć przed, lub po stestowaniu materiału rapera. Jimson na płycie wciela się w morderce i seryjnego zabójce, opowiada historię z jego życia, co w połączeniu z jego tajemniczą barwą głosu daje niesamowity efekt. Produkcją materiału zajął się głównie Bob Air (Bober) który wyklepał podkłady idealnie pasujące do klimatu płyty. Gościnnie można usłyszeć chłopaków z WOCC – Tetrisa i Esdwa. Płyta przez wielu krytykowana, przez innych doceniana.. Płyta najmłodsza stażem, ale to właśnie kontrowersje i spekulacje wokół tego materiału nadaja mu miano przyszłego klasyku.



























Rest in peace DJ PYSK!
Co do tego Reno to nie wiem czy to taki klasyk, ale napewno ma swoje dobre momenty! Props!
a 100 gdzie? lol