MaTT Review : Q-Tip – The Renaissance [2008]

Lider legendarnego A Tribe Called Quest, Q-Tip po 9 latach od wydania klasycznego już “Amplified“, przygotował swój projekt pod obiecującą nazwą “The Renaissance“. Data albumu nałożyła się z datą wyborów prezydenckich w USA, stąd “odrodzenie” to idealne słowo dla amerykanów i fanów hip-hop’u, którzy wierzą w “nowe jutro“. Każdy z nas po cichu liczył na ten album i dostał to, co chciał.
“The Renaissance” to powrót do klimatu, jaki zawsze towarzyszył na całej dyskografii A Tribe Called Quest. Q-Tip usmażył nam bity z żywych dźwięków, ciekawych instrumentów, gdzie do tego opowiedział nam o miłości, a także o współczesnym Hip-Hop’ie. Nie zabrakło też odważnych i zabawnych bragg. O wiele bardziej zabrakło reszty członków byłego składu, choćby rapu Phife Dawg‘a. Razem stworzyliby kontynuację legendy. Mimo wszystko, Q-Tip wyprodukował pierwsze 3 albumy Tribe’ów i napisał większość piosenek, więc nie potrzebował nikogo więcej. Zawsze miał własne pomysły i sam je realizował. Choć tęskni za J Dillą, z którym wspólnie produkował bity, wspomina go w “Shaka” : “..zainspirowałeś wielu i na zawsze będziesz jedyny”. Z gości mamy tutaj śpiewające kobiety jak Amanda Diva i Norah Jones, a męskie głosy zapełniające numery to Raphael Saadiq i D’Angelo. Także poradzili sobie nieźle i miło się ich słucha.
Co nas zachwyciło?
“Manwomanboggie” – kawałek o “czymś” między kobietą a mężczyzną. Właściwie chodzi o miłość i o zabawę, do tego pięknie zagrana melodia na kontrabasie i świeża perkusja, że track staje się świetnym na imprezę.
“Dance On Glass” – numer, który przypomina nam Q-Tip’a i jego opowieści na “Midnight” lub “Get A Hold“. Z pewnością “jeden z odrodzonych” MC’s w Hip-Hop’ie. Bit posiada ten urok, który unosi nam uszy, gdy słuchaliśmy “Beats, Rhymes & Life“. Chętnie udowodnię.
Co nas zniechęciło?
“Official” – stary, ale jary. Znalazł się na albumie, ze względu na sentyment Q-Tip’a, ale i tak często jest skippowany przez słuchaczy. Dla nich ze względu na to, że doskonale go znają lub też mają go dość.
Skutki
Wielu raperów wydaje swoje albumy co rok lub 2-3 lata, bo po prostu chce zarobić. Q-Tip nie należy do takich raperów, bo przez dłuższy czas skupia się na swojej muzyce i chce stworzyć coś ponadczasowego. “The Renaissance” to druga solowa płyta i znowu klasyczna. Szkoda, że nie pod nazwą A Tribe Called Quest, gdyż w stuprocentach oddaje ich wajb i klimat. Jeśli “Amplified” jest albumem typu “Tak się robi komercję w idealny sposób!“, to “The Renaissance” – “Tak walczy się z dzisiejszą komercją!“. Może nie udało się wygrać z nią, dla wiernych słuchaczy “Odrodzenie” będzie znakomitą odtrutką na skażony Hip-Hop.
Ocena : 



























http://wbarwiedzwieku.wordpress.com/2008/12/16/czy-to-na-pewno-renesans/
o kurczę, nie wiedziałem, ale dobra